Skryba czasowo pozyskuje towarzysza.
Gdy przechodziłem przez wyludnioną osadę na pustyni Tarasów Nebo, wielki wilk zaczął za mną podążać. Na początku byłem przerażony, wzgórza i doliny w tej okolicy są pełne wszelkiego rodzaju niebezpiecznych bestii. Za każdym razem gdy odwracałem się do tyłu, wilk tam był, dwadzieścia stóp za mną. Przyśpieszyłem tępo, to samo zrobił wilk. Zatrzymałem się, a wilk usiadł.
Ostatecznie zdecydowałem, że wilk nie stanowi zagrożenia i postanowiłem nie zwracać na niego uwagi. Wilk, którego nazwałem Tag-Along w moich myślach, nadal za mną podążał, mimo braku zachęty z mojej strony.
Kiedy zatrzymałem się na skromny posiłek, rzuciłem bestii kawałek solonego mięsa, sam straciłem cały smak po niedawnej podróży do Kintaju. Wilk z zadowoleniem pożarł kawałek i czekał na więcej.
Szliśmy dalej, Tag-Along i ja, pod palącym południowym słońcem. W pewnym momencie, wilk ryknął i pognał w zarośla.
Zanim zorientowałem się gdzie podziała się bestia, para Sił Pokojowych pojawiła się na drodze. Ci zdegenerowani rozbójnicy mieli oficjalne pozwolenia wydane przez Białą Opończę. Ich obecność sprawiła, że Kryta przez ostatnie kilka miesięcy była nie do zniesienia.
Członkowie Sił Pokojowych otoczyli mnie, bombardując pytaniami, obelgami i oskarżeniami, sam zrezygnowałem z dyskusji i przygotowałem się na kradzież i bicie …
Lecz wtedy coś niewidzialnego syknęło koło mojego ucha i utkwiło w gardle pierwszego oprawcy. Upadł trzymając zielona strzałkę w sowim gardle.
Warcząc, Tag-Along wypadł z zarośli i rzucił się na drugiego bandytę zanim ten zdołał podnieść broń. W ciągu kilku sekund było po wszystkim.
Machając ogonem, obwąchiwał moje nogi. Tag-Along nastawił uszy na zawołanie swojego właściciela, przeskoczył przez ciała Sił Pokojowych i pognał do zarośli. Dołączył do swojego pana, samotnego łowce Lśniących Ostrz, który zasalutował mi i zniknął.
Chociaż nigdy nie byłem bardziej wdzięczny za towarzystwo „bezpańskiego,” to nie mogę uciec od wrażenia, że łowca i jego wilk często wykorzystują podróżujących by wybawiać Siły Pokojowe. Niestety taka jest natura życia w czasie wojny.
Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL




